wtorek, 3 maja 2011




Tilt-shift. Co to właściwie jest? Narzędzie lub typ obiektywu który pozwala na przesunięcie osi optycznej.
Jedyne co potrzeba to obiektyw wielko lub średnioformatowy gumowa tuleja od układu kierowniczego  i trochę pomysłu jak to przymocować do puszki.

Próbne klatki z 3 maja.
Miło mnie zaskoczyła majowa aura.









wtorek, 22 marca 2011


miasto szumi misto mówi to że nie śpi ono żyje szumi grzmi

niedziela, 20 marca 2011


Nie nie zwariowałem nie kupiłem tej plastikowej zabawki za 600zł.
W Polsce mało kogo stać aby wywalić 600 złotych na kawałek plastiku którym zrobi się pięć zdjęć i wyląduje on w szufladzie.
Co innego na zachodzie ale tam się zupełnie inaczej zarabia.
Zapomniał bym o Japonii, tam jest najwięcej lomo-szaleńców ale oni mają z tego co wiem aktualnie większe problemy.
Lubie Japończyków za to że mimo wielkiego postępu technologicznego największym szacunkiem cieszą się materiały analogowe. Wracając do tematu aparat jest drogi a my mieszkamy w Polsce.

Dlaczego by go nie zbudować?


Wstępny projekt narysowany na kolanie.

Ale co właściwie jest takiego magicznego w tym aparacie że chciał bym go mieć?

Otóż wykonuje on zdjęcie jednocześnie obracając się wokół własnej osi i przewijając film. Efekt możemy zobaczyć na kradzionych zdjęciach z internetu poniżej.



Na razie zbieram materiały: stary kompakt, troszkę balsy, rury, zębatki od video i tak dalej i tym podobne.

Cholera tylko z czego napęd sprężynowy wymodzić jakieś sugestie?

wtorek, 8 marca 2011

Jedyne co mnie ogranicza to ja.

Próg nie do przeskoczenia.

niedziela, 6 marca 2011


W pieprzonym mieście stu mostów.

poniedziałek, 28 lutego 2011

niedziela, 27 lutego 2011

piątek, 25 lutego 2011

piątek, 11 lutego 2011

Cholernie mi wszystko jedno.

czwartek, 10 lutego 2011

Miasto w płynie. Jestem uzależniony od kawy a najtragiczniejsze w tym jest to że na kawę mnie w obecnej sytuacji nie stać. Więc bądź człowiekiem i zaproś mnie na kawę! Czekam na każdą propozycje żadnej nie odrzucę!

wtorek, 4 stycznia 2011

Trudna sprawa z tym robieniem zdjęć słońcu. Ale warto zaćmienie nie jest codziennie. Siedzę nic nie widzę łzawią mi oczy. Głupota tak głupota... bo o to skręca 4 kolorowe filtry w jeden... No i jak to najczęściej bywa przegapiłem najlepszą część..

poniedziałek, 20 grudnia 2010




No i na tyle z Fisza.


Czuje się z każdej strony obrzucany gównem.
Żeby cokolwiek zobaczyć nie wystarczy już patrzeć w przeciwnym kierunku.
Kopać i przedzierać się..


Kto chciał by pojechać ze mną na sylwestra nad morze?

niedziela, 19 grudnia 2010

      Młody Waglewski. Pozytwnie zaskoczył mnie koncertem. Jednak poszedł w stone ojca a nie podwórkowych mc.

wtorek, 14 grudnia 2010



"


Pierwszy fragment:
Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca! Wskrzesiciel narodu, Z matki obcej; krew jego dawne bohatery, A imię jego będzie czterdzieści i cztery.
Fragment drugi:
Nad ludy i nad króle podniesiony; Na trzech stoi koronach, a sam bez korony; A życie jego – trud trudów, A tytuł jego – lud ludów; Z matki obcej, krew jego dawne bohatery, A imię jego czterdzieści i cztery.
"


     Masa ludzi siedziała, siedziała i myślała, myślała i w sumie nic konkretnego nie wymyśliła.
Jest teoria, że to Jezus Chrystus i muszę się z nią zgodzić. Nie od dziś wiadomo że litery hebrajskie mają swoje odpowiedniki liczbowe. Słowo ojciec tłumaczone jest na 1 i 2 w sumie daje 3, słowo matka to 40 i 1 w sumie daje 41, słowo dziecko to 10, 30 i 4 w sumie 44. Ojciec plus matka 3 + 41 jest równe 44.
     Dziecko dzieciątko Jezus "na trzech stoi koronach" -trzech króli którzy oddali mu cześć, "z matki obcej"- Maria była śmiertelniczką człowiekiem była nieboska, "wskrzesiciel narodu"- rozpoczął nową erę dla żydów(oczywiście tych którzy poszli za Jezusem).

Ale to moja teoria nie ukrywam, że zainspirował mnie fragment filmu "pi" bodajże 1998r. , warto obejrzeć.

     Ogólna teoria znaleziona w internecie która opiera się na czymś podobnym jest to 40 w hebrajskim to J a 4 to C. Inicjały J C czyli Jezus Chrystus.

piątek, 10 grudnia 2010


            Wyobraźmy sobie krawężnik szeroki na dwadzieścia centymetrów, mijamy je na co dzień.
W dzieciństwie wspinałem na taki twór balansując na nim z rozpostartymi ramionami jak na cyrkowej linie (no w sumie nic się do tej pory nie zmieniło).
Banał prawda?
Każdy tak potrafi.
            Teraz wyobraźmy sobie ten sam krawężnik sto metrów nad ziemią.
Zadanie staje się nagle nie do wykonania dla normalnego człowieka, choć nic się nie zmieniło prócz wysokości.
Sama świadomość niebezpieczeństwa paraliżuje nasze z ciało i zmysły.
            Człowiek to bardzo zmyśle zwierze szacuje, szacuje myśli o krok do przodu.
Kalkuluje i blokuje..

wtorek, 7 grudnia 2010



        Bóg tworząc człowieka wybrał najmniej trwały materiał. Jako białkowe organizmy zagraża nam wszystko, ogień woda grawitacja...
Cud, że tyle udało się nam osiągnąć.
Pniemy się do góry zdobywamy kolejne gwiazdki na drabinie życia
społecznego czując się niepokonanym, a tu rak a tu aids a tu śmierć a puk, puk.
          I czym są nasze dokonania życia doczesnego po naszej śmieci?
Gorszym lub lepszym nawozem,
dlatego za wszelką cenę próbujemy się życiem
doczesnym zapisać na kartach historii aby po ostygnięciu
przyszłe pokolenia używały naszych dokonań wynalazków, wspominało nasze nazwisko w encyklopedii.
          Kiedyś wystarczało wydać potomka aby podzielić się z przyszłością cząstką siebie.

Niech słowo boże stanie się ciałem i jak kraść to miliony, jak kochać to królewny.

Amen..

środa, 1 grudnia 2010


Śnieg jako taki nie ma zapachu. Choć nawet jak spadnie jego garstka coś się zmienia nie potrzeba oczu aby go zobaczyć wystarczy pełną piersią odetchnąć.

wtorek, 16 listopada 2010


Daj w wniebowstąpienie człowiekowi który wymyślił darmowy internet na pwr.

W końcu się przełamałem zrobiłem 30 klatek w centrum wieczorową porą statywową. Może to wina zbliżającego się ponurego okresu lub koła za kilka dni. Ale zawsze to jakiś ruch w interesie. Inaczej sobie wyobrażałem to studenckie życie. Spokojne, poukładane a może to już takie usposobienie..

środa, 8 września 2010



Zapypciałe nie? Dlaczego dwa? Bo tak.. Bo nie wiem.

Jak to zwykle bywa najdziwniejsze myśli przychodzą o wczesnych godzinach porannych.